Strona główna / JEDEN KLIK MIGAWKI

Filmowa Sahara

Obudzić się w filmie. Otworzyć oczy w kompletnej ciszy. Pokój to brezentowy namiot, na schludnym klepisku stoi wygodne, szerokie łóżko, a nad nim powoli obracają się skrzydła wiatraka. Obok stolik z fotelami, z tyłu mała łazienka. Wyjście prosto na piaszczystą ścieżkę w oazie. Za szpalerem palm rozciąga się Jebil National Park i bezkresne piaski Sahary. Bliskość oazy oznacza, że ludzkich śladów jest sporo, w miarę oddalania się – coraz mniej. Czasem przejedzie w oddali jakiś quad, czasem pojawi się kilku turystów na wielbłądach.

Oaza to Ksar Ghilane. Stacjonowały tu kiedyś wojska Legii Cudzoziemskiej. Pozostały stylowe zabudowania z wieżą obserwacyjną i mieniący się szmaragdowymi kaflami basen.

Stąd jedynie o około 100 km oddalone jest miejsce planów filmowych kultowych produkcji. Tatooine to prawdziwa nazwa, która została wykorzystana w produkcji Gwiezdne Wojny. Jest także wioska na pustkowiu – Onk El Jmel. Między niskimi zabudowaniami stoją pojazdy kosmiczne, więc jeśli w kieszeni znajduje się scenariusz, można szybko stworzyć własną wersję filmu. Senna wioska oferuje również komplet pamiątek – warto zasilić tę ciekawą społeczność. Niech trwa.

Planem filmowym było również rozległe wysychające słone jezioro – Chott El Jerid. Jest ono miejscem wydobycia soli. Nierealność podkreślają tutaj strumienie po obu stronach drogi: jeden różowy, drugi błękitny. Ich kolory spowodowane są różnym składem mineralnym.

Nieopodal znajdują się górzyste tereny planów Angielskiego pacjenta i Poszukiwaczy zaginionej Arki. Na ślady pozostawione przez turystów trzeba się uodpornić i cieszyć się pustką, gorącym saharyjskim wiatrem i pozostawionymi nielicznymi dekoracjami z filmu – uklepanymi z piasku stożkowanymi obiektami, do których czasem można wejść. Tu i tam widok urozmaicają tkwiące w piasku patyki lub uschnięte palmy. W tym monotonnym krajobrazie ciekawie brzmią opowieści o plemionach północnej Afryki i ich skomplikowanej historii.

Szczęśliwcy, którzy dotrą w grudniu do Bramy Sahary – Douz, będą mogli wziąć udział w corocznym tygodniowym Festiwalu Sahary. Jest on okazją do wniknięcia w tradycje koczowników albo do uczestniczenia w walkach na wielbłądach i w innych atrakcjach.

Czasami pojawiają się na swych ognistych rumakach czarno odziani potomkowie starych plemion. Twierdzą, że są książętami i proponują przejażdżki po pustyni. Jak w filmie.

Przemierzając kilometry, przy pustych drogach spotkać można beduińskie koczowiska. Niezależni nomadzi są ciągle w ruchu, a ich namioty, służące za gospodarstwa, stoją w jednym miejscu tylko przez jakiś czas. Kiedy któregoś z nomadów się podwozi (co zdarza się rzadko), nie sposób się nie zdziwić, gdy z auta kieruje swoje kroki prosto w pustynny bezmiar. Tam mieszka. Jak w filmie.

Pustynny klimat w domu:

  • Pod osłoną nieba – książka Paula Bowlesa i film Bernarda Bertolucciego z niesamowitymi zdjęciami Vittoria Storara (produkcja m.in. tunezyjska).
  • Angielski pacjent – film z Kristin Scott i Ralphem Fiennesem – przydadzą się chustki do nosa.
  • Pudełko świeżych daktyli (zastępują słodycze i poprawiają zdrowie) – swiezedaktyle.pl.
  • Słona kąpiel – najwięcej minerałów zawiera sól z jezior, ale równie znakomita będzie ta, którą można kupić na mokosh.pl, lub Zabłocka –  dostępna na hagi.com.pl.
  • Palmy daktylowe i wiele innych – tropiart.pl.
  • Olejek jaśminowy – zniewalający.
  • Herbata berberyjska – podawana w małych szklankach mieszanka szałwii, werbeny, róży i mięty, nalewana z imbryków z wysoka.
  • Dywany (mile widziane berberyjskie) i przeniesienie się z herbatą na podłogę.
  • Muzyka – Anouar Brahem, Parfum de Gitane.
  • Dodatkowo: kurs języka francuskiego.
Zamknij